Jesteś tutaj: NowySzczecin » Aktualności

12-10-2004
Nie ma zgody


Dużo emocji i urażonych ambicji - wtorkowe spotkanie architektów z miejskimi urzędnikami skończyło się niczym

Obie strony, do niedawna pracujące wspólnie nad kierunkami rozwoju miasta, są w głębokim konflikcie - we wrześniu architekci uznali, że dalsza współpraca z miastem jest niemożliwa i wystąpili z zespołu ds. opracowania polityki przestrzennej Szczecina. We wtorek z jednej strony stołu zasiedli: prezes Stowarzyszenia Architektów Polskich w Szczecinie Grzegorz Ferber, Helena Freino z Towarzystwa Urbanistów Polskich i przewodniczący Zachodniopomorskiej Okręgowej Izby Architektów Marek Sietnicki, a z drugiej: dyrektor wydziału urbanistyki Zbigniew Paszkowski, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego Maciej Cehak i wiceprezydent Jerzy Krawiec. Jakie są przyczyny konfliktu i jak go zażegnać dociekali radni z komisji promocji i rozwoju.
- Do lipca współpraca była dobra - tłumaczyła Freino. - Wtedy z wykazu programów realizacyjnych nagle zniknęło lotnisko w Dąbiu, a w to miejsce pojawiło się centrum biznesowe.

Architekci chcieli się dowiedzieć, czym jest spowodowana ta zmiana i czy trwają jakieś prace projektowe związane z zagospodarowaniem obszarów "okołolotniskowych" (to był czas sensacji związanych z niewiarygodnym inwestorem Deutsch-Africa). W odpowiedzi usłyszeli, że te informacje są tajne.

- Kto tak mówił? Moi pracownicy? - denerwował się wczoraj dyrektor Cehak z Biura Planowania Przestrzennego.

- Tak - potwierdzili architekci.

- O nazwiskach porozmawiamy po komisji - zapowiedział dyrektor.

Gdy przewodniczący komisji Piotr Kęsik próbował tonować emocje, Grzegorz Ferber stwierdził: - Znamy się z Maćkiem [Cehakiem] nie od dziś. Jestem przyzwyczajony do jego sposobu dyskusji.

Emocjonalnie reagował również dyrektor Paszkowski.

- Nastąpiło niezrozumienie idei zespołu - dowodził - Oczekiwałem współpracy, a nie zmasowanej krytyki i forsowania własnych rozwiązań.

Gdy Helena Freino próbowała coś na to odpowiedzieć, usłyszała: - Proszę mi nie przeszkadzać. Ty już mówiłaś!

Obie strony mnożyły wzajemne zarzuty. W końcu radny Bogdan Trzos zapytał architektów: - Czy jesteście gotowi zweryfikować swoje oceny i wrócić do zespołu?

- Z chęcią wrócimy, jeśli będziemy mieć możliwość konstruktywnej pracy - odparł Ferber.

- Byłem atakowany z nazwiska - oświadczył Paszkowski. - Jeśli mamy dalej pracować, proszę o satysfakcję. Oczekuję stanowiska na piśmie, że nie macie do mnie zastrzeżeń.

Kolejna konfrontacja stron w poniedziałek. Tego dnia będzie dokończona wyjątkowa sesja poświęcona protestowi architektów.


Jerzy Połowniak

Dziękujemy Gazecie Wyborczej w Szczecinie za udostępnienie tekstów archiwalnych.


Nowy Szczecin | Śródodrze | Konsorcjum | Forum | Kontakt

xContent © Copyright 2003-2007 Konsorcjum na Rzecz Śródodrza.
Projekt i wykonanie: Dige Polska.
Dige Polska. Strony Internetowe Szczecin